Niedawno czytałem "Księgę rzeczy utraconych". Powieść Johna Connolly'ego to wariacja na temat popularnych baśni, znanych głównie dzięki braciom Grimm. Słusznie zauważył Jacek Dukaj, że "Księga..." trafiła w pustkę czytelniczą. Nie jest to powieść ani dla dzieci (nagromadzenie brutalności), ani dla dorosłych (naiwna fabuła). Targetem jest czytelnik dorosły, który mimo wieku uwielbia prosty świat baśni. Ze świecą takiego szukać.
Jeśli w stu procentach nie identyfikujesz się z tym, co robię, uznasz mnie za najbardziej irytującego wokalistę, jakiego dane ci było w życiu słyszeć - mówi o sobie Morrissey. Czy tak jest naprawdę, będzie się można przekonać na pierwszym polskim koncercie Morrisseya 7 lipca w warszawskiej Stodole
Spośród 47 sztuk opartych na tekstach Witolda Gombrowicza, które pokazano w Polsce i za granicą w ramach Roku Gombrowicza, za najlepsze uważa się "Błądzenie" w reżyserii Jerzego Jarockiego. Spektakl zmontowany z fragmentów twórczości pisarza to rzetelny wykład o autorze "Trans-Atlantyku" i tasiemcowaty przegląd jego utworów jednocześnie.
Aleksiej Uczitiel, znany dotychczas z opartych na autentycznych wydarzeniach kameralnych dramatów psychologicznych, postanowił wziąć na warsztat temat wojny czeczeńskiej. Nie zdecydował się jednak na nakręcenie, jak wielu jego kolegów po fachu, wojennego filmu akcji. W zrealizowanym w koprodukcji z Bułgarami "Jeńcu" zdecydował się opowiedzieć historię o przełamywaniu barier i narodzinach specyficznej więzi między żołnierzami, których przekorny los postawił po dwóch stronach barykady.
Po śmierci żony i córki David Hunter, antropolog sądowy, pragnąc spokoju wyjeżdża na wieś i tam zatrudnia się jako zwyczajny lekarz. Jednak i tu dopadnie go przeszłość - gdy w okolicy zostaną znalezione zwłoki zamordowanej kobiety, bohater chcąc nie chcąc pomaga policji. Tak zaczyna się "Chemia śmierci" Simona Becketta, która zdobyła popularność na tyle dużą, że szybko powstał kolejny thriller z Hunterem w roli głównej, czyli "Zapisane w kościach".
Śniadanie bez słowa, obiad bez słowa, kolacja bez słowa. Tortura. Nie do zniesienia było to milczenie. Rozmowa z Martą Herling, córką Gustawa Herlinga-Grudzińskiego
Wszyscy mówią, że Janek ma "nosa", a Zosia "szósty zmysł" i dzięki temu podejmują trafne decyzje? Zazdrościsz im? Nie martw się - Ty też kierujesz się intuicją, tylko o tym nie wiesz. A że niezbyt często i bez spektakularnych efektów? Cóż, najpewniej jesteś na to po prostu zbyt mądry.
Redaktorzy Bezsensji weszli w kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem. Dla ścisłości - wewnętrznym gimnazjalistą. Owocem tego bliskiego spotkania III stopnia są wypracowania na temat ulubionych lektur bezsensjonistów, napisane stylem uczniowskim (nie jesteśmy jednak przesadnie ortodoksyjni: ortografię oraz interpunkcję zastosowaliśmy dorosłą). Ciekawe, ilu prawdziwych gimnazjalistów trafi tu przez wyszukiwarkę i potraktuje nasz żart jako prawdziwe "zgapy"?
Tego naprawdę nie chcielibyście wiedzieć o filmach, które oglądacie. Gdy na końcu filmu pada stwierdzenie, że podczas jego kręcenia nie zostały zranione żadne zwierzęta (czasem - dla żartu - może to dotyczyć filmu animowanego), nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że to sprawa poważniejsza niż się wydaje. Dzisiejsza Bezsensja jest więc przede wszystkim zapisem braku sensu w działaniach opętanych filmowców-okrutników.
Podobnie jak opisywane "5 Differences", "The dragon and the wizard" wnosi nieco ożywczego świeżego powietrza w zabawę w wyszukiwanie różnic między obrazkami. W tej grze warto czasem różnic nie znaleźć!
W nowym utworze "Sięgnąć gwiazd" Budka Suflera oddaje hołd "Solidarności" i jej bohaterom. O polskim zrywie lat 80. śpiewali dotąd niemal wyłącznie zachodni artyści
Dwa koncerty Chopina podczas jednego występu - Rafał Blechacz rankami nagrywa nową płytę dla prestiżowej niemieckiej wytwórni Deutsche Grammophon, a wieczorem pokazuje publiczności to, nad czym właśnie pracuje